Czerwony Kapturek

Słychać wrzask w lesie, biegnie ledwo żywy
Róg zgubił, z rąk mu wypadła dwururka
Przez las ucieka pobladły myśliwy
Bo Czerwonego zobaczył Kapturka!
Gwałtu! Na pomoc! Nie ma ani chwilki!
Zmykają razem niedźwiedź i wiewiórka
Ucieka zając, przed zającem wilki
Ktoś Czerwonego zobaczył Kapturka!
Nikt się nie ważył przypatrzeć mu z bliska
Każdy próbuje uratować skórę
Dwa warkoczyki, koszyczek, zębiska
Wzrok dziki – słowem: Czerwony Kapturek
Krąży po lesie, nuci wesolutki
Co się nawinie do koszyczka zbiera
Kwiatuszek, grzybek, poziomki, jagódki
Dufny w moc Babci, swego menedżera…